Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Pliki te nie przechowują żadnych danych osobowych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

X

Elbląg


31.07.17 Aktualności

Rowerzyści odwiedzili ulicówkę wodną Tropy Elbląskie

MOSiR w Elblągu przy współpracy z Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych TUW oraz elbląskim Biurem Podróży VARIUSTUR był organizatorem ostatniej z cyklu trzech wycieczek rowerowych w ramach ,,Wakacji z MOSiR''.

MOSiR w Elblągu przy współpracy z Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych TUW oraz elbląskim Biurem Podróży VARIUSTUR był organizatorem ostatniej z cyklu trzech wycieczek rowerowych w ramach ,,Wakacji z MOSiR''.

Trzydzieści cztery osób nie przestraszyły  się upalnej temperatury, która już w porze startu o godzinie 10:00 wynosiła 24 stopnie. W cieniu gotyckiej katedry św. Mikołaja zostały rozdane prezenty i po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia ruszyliśmy na trasę. Trasę krótką i - można by myśleć - że łatwą, bo po Żuławach Wiślanych. Jednak bardzo wysoka temperatura powietrza, która w południe doszła do 36 stopni sprawiła, że była to łatwość pozorna – informuje Marek Kamm z Działu Organizacji Imprez MOSiR.

Zanim dotarliśmy do Trop Elbląskich zajrzeliśmy w Raczkach Elbląskich do przeniesionego w ubiegłym roku miejsca oznaczającego najniższy punkt w Polsce, czyli sławnej depresji. Totem jest teraz dobrze widoczny z drogi  a ilość miejsca przy nim umożliwia wygodny dojazd i postój rowerami oraz innymi pojazdami.

Chwilę potem przejechaliśmy most na rzece Tina i skręciliśmy do Trop Elbląskich. Na wjeździe do wsi zatrzymaliśmy się, bo w tym miejscu najlepiej widać, na czym polega typ wsi zwany ,,ulicówką wodną’’. Pomimo bogactwa zieleni  zauważyliśmy pozostałości kanału, będącego przed wiekami główną osią komunikacyjną wsi, który umożliwiał podpłynięcie do każdego z domów.  W lepszym wyobrażeniu tego faktu pomogły zdjęcia, które otrzymałem dzięki uprzejmości Pana Leszka Marcinkowskiego  Prezesa i przewodnika z elbląskiego oddziału PTTK – informuje Marek Kamm z Działu Organizacji Imprez MOSiR.

Także jadąc poboczem brukowanej drogi przez wieś dało się dostrzec, że wszystkie zabudowania są od strony dawnego kanału, a kilka starych domów stoi frontem nie do drogi, a do wody.  Na końcu wsi obejrzeliśmy smutny widok popadającego w ruinę ostatniego w Tropach Elbląskich domu podcieniowego, dla którego czas ratunku już minął. 

Po krótkiej przerwie rozpoczęliśmy powrót , który wiódł w kierunku drogi z płyt betonowych na wale Jeziora Druzno. Jadąc spokojnym tempem, ze względu zarówno na nawierzchnię, jak i afrykański upał dotarliśmy do rzeki Tina na którą spojrzeliśmy z wału przeciwpowodziowego. Bliskość Elbląga skutkowała widokiem na wieżę katedry św. Mikołaja oraz na Galerię EL. Przed wjazdem na asfalt mieliśmy też okazję podziwiać galopujące po żuławskiej trawie stado koni. Widok niczym z Wysoczyzny Elbląskiej.

Przez Raczki Elbląskie wróciliśmy do Elbląga, omijając wiadukt w ciągu drogi krajowej nr 22 i przechodząc z rowerami dołem. Potem zostało dotrzeć do Bażantarni, gdzie w wiacie Irenka czekało już rozpalone ognisko i kiełbaski z dodatkami. Apetyty dopisywały, więc pieczyste szybko znikało ze stołów. Tym samym nasza wycieczka dobiegła końca.

Organizator dziękuje Panu Szymonowi Uhrynowi - właścicielowi elbląskiego Biura Podróży Variustur za wsparcie przy wycieczce i dostarczenie kartonu pysznych krówek. Nowy sponsor elbląskich rowerzystów aktywnie uczestniczył w jeździe, pełniąc odpowiedzialną rolę zamykającego grupę. Dziękujemy także Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych TUW za dostarczenie gadżetów dla rowerzystów. Podziękowania należą się także elbląskim mediom za skuteczne nagłośnienie wycieczki oraz wszystkim uczestnikom za wspólną, bezpieczną i spokojną jazdę. 

Już we wrześniu zapraszamy do udziału w Miejskich Wycieczkach Rowerowych, które wracają po wakacyjnej przerwie. Do zobaczenia.