Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Pliki te nie przechowują żadnych danych osobowych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

X

Elbląg


31.10.18 Aktualności

Elbląg szczęśliwy dla Trefla Gdańsk

Po bardzo zaciętym, pięciosetowym meczu, Trefl Gdańsk pokonał Indykpol AZS Olsztyn 3:2. Obie drużyny zafundowały kibicom, zgromadzonym w elbląskiej Hali Sportowo-Widowiskowej MOSiR, niesamowicie ciekawe widowisko siatkarskie.

Po raz pierwszy gdańszczanie rozgrywali swoje ligowe starcie w Hali Sportowo-Widowiskowej MOSiR, ale nie po raz pierwszy gościli przed elbląską publicznością. Wcześniej (14 stycznia 2015 r) drużyna Andrei Anastasiego mierzyła się w Elblągu z BBTS-em Bielsko-Biała w ramach 1/8 finału Pucharu Polski. Elbląska hala w przeszłości była także obiektem przedsezonowego Turnieju Czterech Trenerów, a tym razem gościła ekipy z Gdańska i Olsztyna w ramach 6 kolejki PlusLigi. Spotkanie obejrzało ponad 1800 kibiców, a mecz swoim honorowym patronatem objął Prezydent Elbląga – Witold Wróblewski.

Dotychczasowa historia pojedynków gdańszczan z olsztynianami pokazywała, że także tym razem kibice obejrzą ciekawe i wyrównane spotkanie. We wszystkich 22 ligowych meczach, które odbyły się do tej pory między zespołami, trzynastokrotnie triumfował Trefl, a dziewięć razy ze zwycięstwa cieszyli się gracze Indykpolu AZS. W sezonie 2017/2018 trzy z czterech spotkań kończyły miały niezwykle zacięty charakter i kończyły się dopiero po tie-breakach. Nie inaczej było w środę, 31 października, w spotkaniu 6 kolejki.

Pojedynek zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawodnicy ze stolicy Warmii i Mazur, którzy szybko uzyskali kilkupunktową przewagę. I choć gdańszczanie ambitnie walczyli do końca, to pierwszy set zakończył się wygraną Indykpolu 25:19. Podobnie wyglądała partia druga, która także padła łupem olsztynian, którzy tym razem wygrali 25:22. „Gdańskie lwy” obudziły się dopiero w secie trzecim, wygranym 25:20. Emocje sięgnęły zenitu w kolejnym secie w którym każda z ekip od początku walczyła zacięcie o każdy punkt. Ostatecznie to starcie na przewagi wygrała ekipa z Gdańska 31:29. Jak się później okazało, był to kluczowy moment meczu. W tie-breaku „Gdańskie lwy”, które w tym meczu występowały w roli gospodarza, rozbiły rywali 15:6 i cały mecz padł ich łupem zwyciężając 3:2.
Tekst i fot. MOSiR

UWAGA! Ten serwis używa plików cookies. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…